Ptasie opowieści

Z okazji dziesięciolecia Wydawnictwo Dwie Siostry wydało wznowienia najbardziej popularnych książek. Na szczęście! Bo inaczej mogłabym przegapić „Pelikana”.

W wyniku rozwodu rodziców Emil przeprowadza się do innego miasta. Zmuszony do pozostawienia domu, przyjaciół i dobrze znanych miejsc próbuje zaaklimatyzować się w nowym miejscu. Jego matka, zmęczona pracą i sfrustrowana życiem nie zauważa samotności syna. Ten, podczas jedzenia  jednego z posiłków w zaprzyjaźnionym barze, dostrzega osobliwą postać. Czy to jednak możliwe żeby pan Hyyryläinen, który mieszka w jego bloku, był naprawdę pelikanem? I jak to się stało, że do tej pory nikt tego nie zauważył?

–  Ludzie nie widzą – stwierdził ptak. – Ludzie mają o tyle dziwne oczy, że widzą nimi tylko to, co pozorne.[1]

Tak zaczyna się niezwykła przyjaźń, która połączyła obarczonych poczuciem obcości bohaterów. Już sama opowieść pelikana o tym, że tak ukochał ludzkość, iż zdecydował się porzucić własną rodzinę by poszukać swojego miejsca w mieście, chwyta za serce. Momentami Hyyryläinen wydaje się być bardziej ludzki niż sami ludzie i to nie dlatego, że nosi wytworne stroje i umiłował sobie sztukę. Pelikan na każdym kroku udowadnia, że dobrze zna znaczenie słów takich jak przyjaźń czy dobro. Opisanej znajomości na pewno nie można nazwać łatwą. Nic dziwnego jednak, że Emil w końcu dostrzega to, co naprawdę ważne:

Patrzył na pelikana tak, jak się patrzy na prawdziwego przyjaciela, nie zważając na ołowianoszare cienkie nogi i nieforemny dziób ani na najdziwaczniejszy worek szyjny. Zapomniał o nich, tak jak miłość zapomina o tym, co nie jest ważne, ale nie wiedząc o tym, kochał również nóżki i dziób pelikana i byłoby mu smutno, gdyby zmieniły wygląd.[2]

Pelikan nie jest historią o ptaku, ale o ludziach. Im bardziej tytułowy bohater ich poznaje, tym większe wzrasta w nim zdziwienie i rozczarowanie. Trudno jednak nie przyznać mu racji.

Jak zakończy się ta niezwykła przyjaźń? Czy Hyyryläinen w końcu stanie się człowiekiem?

Lektura zapewnia szerokie spektrum emocji jej towarzyszących; od promiennego uśmiechu, do łez wzruszenia. Tę książkę warto znać nie tylko ze względu na poetyckie obrazy kreślone przez Krohn. Manuel Blázquez stworzył niezwykłe ilustracje, które wprowadzają czytelnika w atmosferę wyobcowania, ale też specyficznego postrzegania świata.

Książka nie tylko dla dzieci.14610645_1263810223649569_1065735156_n

Informacje o książce

autor: Leena Krohn
tytuł: Pelikan. Opowieść z miasta.
wydawnictwo: Wydawnictwo Dwie Siostry
miejsce rok wydania: Warszawa, 2016
liczba stron: 229

 

[1] L. Krohn, Pelikan. Opowieść z miasta, Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa, 2016r., 25 s.,

[2] Ibidem, 107 s.,

Zapisz