Poradnik dobrego pisania

Hasło „Szymborska” sprawia, że, niemal automatycznie, przed moimi oczami pojawia się podobizna noblistki, w której szczególną uwagę skupia uśmiech. Nie raz zastanawiałam się co ów wyraża: sympatię, a może politowanie. Jest ciepły i pełen zrozumienia, a może pobłażliwy i lekko ironiczny?

Takie są również odpowiedzi, jakich udzielała na łamach „Życia Literackiego” w latach 1953 – 1966 nadsyłającym literackie próby czytelnikom. Zapewne praca ta nie była łatwą, bo aspirujących do miana pisarza było wielu. Z grafomanami Szymborska rozprawiała się bezlitośnie, ale z dużą dawką humoru:

T., Łódź „Kocham co piękne, szlachetne i wzniosłe / Kocham wieczory i kwiaty / I kocham twoje spojrzenia radosne / Które zamieniam w szkarłaty…” Chcielibyśmy wiedzieć, jak to się robi i w jakim celu[1]

Książka Poczta literacka, czyli jak zostać (lub nie zostać) pisarzem to zbiór takich właśnie odpowiedzi. Szymborska pozbawiała złudzeń wielu, ale zawsze robiła to w dobrym stylu. Bystrość umysłu, sprawność we władaniu piórem owocowały ripostami trafnymi i surowymi.

Żegota, Białystok Jeżeli wydrukujemy, prosimy podać aktualny adres Kazimierza Przerwy-Tatmajera, abyśmy mogli wysłać mu osiemdziesiąt procent honorarium autorskiego.[2]

Książka niejednokrotnie rozbawiła mnie do łez. Nie raz wybuchały też salwy śmiechu. Obok zabawnych puent Szymborska jasno kreśli wymagania, które literat spełniać powinien, by móc się nim nazywać. Talent, czytanie dobrych lektur, praca nad warsztatem – to konieczna podstawa.

Tę książkę powinien przeczytać każdy amator dobrego humoru, a także adept twórczego pisania. Temu ostatniemu lektura przyniesie najwięcej korzyści, a może i uchowa przed upokorzeniem.2

Informacje o książce

autor: Wisława Szymborska
tytuł: Poczta literacka czyli jak zostać (lub nie zostać) pisarzem
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
miejsce rok wydania: Kraków, 2014
liczba stron: 145

[1] W. Szymborska, Poczta literacka, czyli jak zostać (lub nie zostać) pisarzem, Wydawnictwo Literackie, Krakó1), 2014, s. 134,

[2] Ibidem, s. 137.